Oh. It's November.

12:40

Naprawdę dostrzegam urok początkowej fazy jesieni, te kolory i liście dookoła. Rozumiem istnienie wieczoru spędzonego przy ciepłej herbacie i książce. Ta pora roku jednak ma coś w sobie oprócz niskich temperatur, wyschniętych ust i wydanych pieniędzy na kolejny gorący kubek kawy na wynos. Ta magia klimatu, który jednocześnie może zdołować jak i poprawić humor. Niestety nadal nie przywykłam do tego że o 17 słońce idzie odpocząć a mnie na przystanku ogarnia ciemność, którą rozświetlają tylko błyski przednich lamp w autach. Miasto nabiera anonimowego wyrazu wraz z ludźmi do niego należącymi, a ja próbuję się stąd wydostać i mimo wszelkich negatywnych nastawień, wrócić tam gdzie zaczął się mój dzień. 





x
Karo

You Might Also Like

2 komentarze