Cześć :D W sumie na waszym miejscu już dawno przestałabym obserwować tego bloga, w końcu pewnie zadawaliście sobie pytanie : Czy ona jeszcze wgl żyje? Tak, i ledwo się trzymam, ale cóż, takie życie..... Najbardziej boli strata. Czego? własnego szczęścia, Samemu musimy sobie na nie zapracować, samemu je podtrzymać i w krytycznej sytuacji tracimy je przez siebie. Dlaczego? Ból przejmuje cały mój organizm,...